Homo Tintin ?

Brytyjski komentator "Timesa" Matthew Parris zasugerował, że lubiany w świecie frankońskim Tintin (postać komiksowa) jest gejem. Wskazywać na no miałyby jego wygląd i chusteczka, którą nosi na szyi. Ponoć nawet wybór psa (białego puchatego foksteriera) i to, że Tintin zamierzał wprowadzić się do domu swego przyjaciela, nieco podstarzałego kapitana Haddocka wskazuje na jego orientację seksualną. Argumentów było więcej, słusznych, czy nie, nie wiadomo, ale na pewno śmiesznych...
Oczywiście francuzi nie puścili takiej zniewagi płazem i na nowo rozpoczęły się wojny angielsko francuskie, tym razem w mediach.
Biznesowy "Les Echos" ironizuje, że 80 lat to już wiek, gdy nie myśli się o seksie, a "Le Figaro" cytuje znanego psychiatrę, który przekonuje, że seksualność jest całkowicie nieobecna w komiksie i że "w rzeczywistości wszyscy bohaterowie są dziećmi".
Sprawa chyba nie jest najnowsza, bo podobno Sam autor przed śmiercią dementował, jakoby chłopiec był gejem.
Wygląda na to, że orientacja seksualna Tintina to sprawa prawie wagi państwowej, skoro tak poważne gazety się w niej wypowiadają.
Przy niej nasze, nie tak znowu dawne rozważania o gejostwie Tinky Winky (Ewa Sowińska) to pikuś.

Tintin w świecie frankofońskim jest obok Asteriksa i Obeliksa najpopularniejszym bohaterem komiksów. A i same komiksy uważane są za pełnoprawną sztukę. Na przygodach chłopca, który jako początkujący reporter podróżuje po całym świecie, i jego psa Milusia wychowało się już kilka pokoleń. Pierwsze rysunki autorstwa belgijskiego rysownika Georges'a Remiego (pseudonim: Hergé) ukazały się w jednym z belgijskich dzienników 10 stycznia 1929 r.

Na podstawie Gazety Wyborczej