Asterix i Obelix w kraju, gdzie komiks uznawany jest za pełnoprawną sztukę, czyli we Francji są bohaterami narodowymi i jak się bohaterom należy godnie wyprawiono im pięćdziesiąte urodziny. Dzieło René Goscinny'ego (Polskie korzenie) i rysownika Alberta Uderzo (Z włoskiej rodziny) jest dumą narodową Francuzów. Jego bohaterowie przecież skutecznie opierają się legionom Juliusza Cezara i nigdy nie pozwalają na podbój ich rodzinnej wioski. To taka alegoria, że Francja nigdy nie dała się połknąć żadnej większej od siebie potędze, kiedyś Niemcom, teraz Ameryce. Ponadto komiksowi Galowie są takim uproszczonym ucieleśnieniem ducha Francuzów, ich przebiegłości, uporu i finezyjnego wyrachowania. Koniec każdej przygody kończy się balangą, czyli tym, co Francuzi lubią najbardziej - korzystaniem z uroków życia...
Jak więc wyglądają słynne urodziny Asterixa i Obelixa ? Pod hasłem "Galowie podbijają Lutecję" (tak nazywał się kiedyś Paryż) stolicę Francji udekorowano motywami z komiksu. Szczątki statku pirackiego, który nieodmiennie zatapiają Galowie, tkwią w fontannie przy wieży Eiffla, 11-metrowy menhir (obróbką takich w kamieniołomie zajmuje się Obeliks) stanął na placu Zgody jako konkurencja dla tamtejszego obelisku. W Musée de Cluny czynna jest wystawa, na której zebrano oryginalne plansze komiksów narysowane przez Uderzo i rękopisy tekstów Goscinny'ego, w Théâtre des Champs Elysées grany jest musical "Tour de Gaule" Frédérica Chaslina, w którym Juliusz Cezar śpiewa w stylu Joe Dassina, a w sklepach można kupić grę wideo "Asteriks. Ależ głupi ci Rzymianie" (Takie jest najsłynniejsze zdanie bohaterów komiksu)
W Polsce ukazał się już 34 zeszyt z przygodami bohaterskich Galów ''Rocznica urodzin Asteriksa i Obeliksa. Złota Księga'', René Goscinny i Albert Uderzo, Wydawnictwo: Egmont, Warszawa 2009
Źródło: Gazeta Wyborcza