Holy Machine - Automat do spowiedzi

Święta maszyna, to oczywiście dowcipna instalacja artystyczna stworzona przez Kamilę Szejnoch artystkę po ASP. Przypomina mi to nieco pewne pomysły znane z twórczości Stanisława Lema zmaterializowane jak widać w sztuce.

Religiomat - automat spowiedniczy

To naprawdę ciekawa i wieloznaczna instalacja na miarę naszych zinformatyzowanych i zabieganych czasów, która jak mi się wydaje może być ciekawym eksperymentem społecznym. Zdaje się że już jest, skoro wzbudziła tak wielki odzew pewnych kręgów i znalazła się ostatecznie w mediach.

Kamila twierdzi, że tylko od użytkownika maszyny zależy, jak ją potraktuje: czy jako miłą zabawę, czy jako nową formę religijności. Autorka maszynę traktuje poważnie, ale nie oczekuje tego od innych. - To jest kombinacja religii i techniki, dwóch rzeczywistości, które z pozoru się wykluczają. Ja chciałam je połączyć - mówi. Inspiracją było to, co współcześnie dzieje się z ludzką religijnością. Z jednej strony pustoszeją kościoły z drugiej coraz większą popularnością cieszy się np. spowiedź przez internet.

Rozumiemy to, rozumiemy...
Kto wie, może automat będzie tzw. pierwszą jaskółką i kiedyś nie będzie wzbudzał niezdrowych emocji.

Ja bym dodał do maszyny pewną opcję, by wzmóc jeszcze jej symbolikę. Mianowicie automat powinien pobierać pieniążki w ilości zależnej od powagi grzechu i ich ilości. Wiadomo, co za darmo, to dobre być nie może. Płatne już do czegoś nobilituje, tylko co z gwarancją za usługę, do kogo ją kierować? Choć pewnie ten problem spadnie na barki Najwyższego.
Szkoda również, że automat nie wydaje potwierdzenia rozgrzeszenia, niektórzy mając na piśmie swoje grzechy może bardziej by się pilnowali. Można by to powiązać i do konfesjonału iść z zebranymi w całym roku wydrukami.
Życzę wszystkim, by do podobnych "problemów" jak ten automat podchodzili z humorem i mniej osobiście. Chyba o to również chodzi w tej instalacji.

Więcej informacji na: www.tvn24.pl